niedziela, 3 września 2017

Z nowym rokiem (szkolnym)

    I znowu wrzesień, i znowu "pierwszego". Słyszałam, że w Polsce dzieciaki pójdą do szkoły dopiero w poniedziałek. U nas zaś, na Litwie, już w piątek mieliśmy w szkołach i na uczelniach uroczyste inauguracje nowego roku szkolnego. Od poniedziałku zaś mamy zajęcia. W tym roku moja wychowawcza klasa "pierwszego września" w szkole przeżywa ostatni raz, bo mam klasę maturalną. Czwarty raz stanęłam w tym roku przed swoimi "najdroższymi i najlepszymi" i byłam bardzo wzruszona widząc znowu ich i ich uśmiechy.

 


                                           

            Czyż młodzież nie jest piękna?

 

          Jak widac ze zdjęć u nas każdy uczeń przychodzi tego dnia do szkoły z kwiatkiem dla swojej pani. Oczywiście , że  moje mieszkanie teraz tonie w kwiatach.

 
  















  Spotkanie z moimi "najlepszymi" napomniało mi, że muszę przykładać się do dziergania zabawek-prezentów, bo czas upływa. Ostatnio jeszcze dwa misie dopełniły naszą maskotkową rodzinkę. Więc, ktoś z tych, uśmiechających się w ławce szkolnej, dostanie w maju właśnie ich:

 
        Mam na dzień dzisiejszy 12 i dzierga się 13-ty.

                              
         Tak teraz prezentuje się część mojej "klasy".


  










      
            W czytaniu małe postępy, bo "filozofia" mimo iż napisana dla dzieci czyta się bardzo powoli. W charakterze "przerywnika" wzięłam "Kasację" Remigiusza Mroza. Lubię tego autora i już.
      
          Życzę wszystkim, kogo  do pracy zwołuje dzwonek , dużo sił i wytrwałości, dobrych, kreatywnych, żądnych wiedzy uczni, wyrozumiałej i mądrze postępującej administracji, wychowanych i grzecznych rodzicieli.

























10 komentarzy:

  1. Też jestem nauczycielem i z rozrzewnieniem patrzę na twoich uczniów. Są młodzi, piękni, radośni. Moi byli uczniowie, dużo młodsi, ale również najlepsi i najbardziej kochani dostali dzisiaj nowego wychowawcę. Brak mi ich bardzo, ale na szczęście jest internet i mam z nimi stały kontakt.
    Twoja zabawkowa brać rośnie i z tego co widzę, starasz się, aby każdy był inny. To spore wyzwanie.
    Mroza również lubię. Dużo się pisze, że grafoman, że się powtarza, powiela. Mnie to nie przeszkadza. Ja go słucham podczas biegania i jest idealny. Nie trzeba mocno się skupiać, wątki nie uciekają, akcja płynie wartko. Czegóż więcej trzeba od książki mającej dać odprężenie? Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku szkolnym, dużo cierpliwości, wytrwałości i uśmiechu dla wychowanków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo miło usłyszeć takie słowa od "prawdziwej" nauczycielki. Bo jeżeli będąc tak daleko nie możesz zapomnieć o swoich uczniach, to znaczy, że jesteś już nauczycielem na zawsze. Mimo różnych trudności( a gdzie ich nie ma) nasz zawód jest naj, naj...
    A co do Mroza, to musimy pamietać, że to bardzo młody człowiek i niektóre "grzeszki" mu darować. Życzę Ci sprzyjającej pogody i miłych wrażeń w tym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zachwycona tymi maskotkami! Wspaniały pomysł na taki niepowtarzalny prezent. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i co tu mówić sobie pracy przysporzyłam, ale jest to bardzo miłe zajęcie. Życzę , Tobie Agatko, jako mamie tez dużo sił i pomyslności w nowym roku szkolnym. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. dużo sił i pogody ducha na ten nowy rok szkolny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Aniu, a Tobie życzę pomyślności, jako mamie uczącej się latorośli.Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Bardzo jesteś żyta ze swoją klasą i mam przeczucie, że jesteś takim prawdziwym z powołania nauczycielem, do którego młodzież sama lgnie...
    Wytrwałości w tym co robisz i samych sukcesów życzę Twoim wychowankom:))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje serdecznie, są na prawdę niesamowici. I do tego to moja ostatnia klasa wychowawcza. Więc dlatego też taka miłość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry Honorato :-)

    Prawdę mówiąc byłam bardzo zdziwiona przesunięciem rozpoczęcia roku szkolnego z 1 na 4 września. Młodzież w klasie masz piękną. Jak czytanie "filozofii" - skończyłaś już? Mi zostało około 100 stron.

    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wstyd mi się przyzna, ale jeszcze nie skończyłam, bo był przerywnik w postaci "Kasacji" R. Mroza. Muszę się zmobilizować i skończyć, mnie zostało dużo więcej stron , zaliczyłam tylko 1/4 książki.Jesteś bardziej odpowiedzialną czytelniczką. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń