czwartek, 25 maja 2017

Zapiski z Krakowa


     W blogowaniu była krótka wymuszona przerwa, ponieważ sporo czasu pochłonęły prace związane z organizowaniem naszej podróży do Krakowa.


 


        Po raz pierwszy odwiedziłam miasto w 1996 roku, razem z  dziećmi. Ośmioletnia wówczas moja córka tak zakochała się w Krakowie, że w swoich planach  widziała siebie w przyszłości tylko w tym mieście. Kiedy zaś po maturze dostała szanse na studia w Polsce, to oczywiście dopięła swego i została studentką UJ. Więc po pięciu latach pojechaliśmy z mężem do Krakowa na wręczanie dyplomów magisterskich. Przy takich okazjach zawsze staramy się poznać miasto, którego nigdy nie jest dosyć. No i w tym roku również mogliśmy troche pozwiedzać, posiedzieć w kawiarenkach i nacieszyć się tą dziwną atmosferą. Głównym zaś celem naszej podróży było uczestnictwo w procesie  obrony pracy   doktorskiej  naszej najmłodszej latorośli. Więc było i nerwów, i wzruszeń, i w końcu wielka radość.








               Ostatnie chwile napięcia pod drzwiami auli  przed ogłoszeniem werdyktu komsji.

 
     I nareszcie gratulacje dla pani DOKTOR. Komisja uznała, że obrona zasługuje na wyróżnienie.

 
         Udało się- wszyscy są zadowoleni, i  świeżoupieczona Doktor, i komisja , i promotor prof. Krzysztof Szczerski.


           A wieczorem znowu na miasto. Nawet w deszczu  Kraków nie traci uroku.




















    Na dzisiaj nie będzie nic o dzierganiu, bo w tym czasie nic nie powstało, ale za to mogę się pochwalić, że będąc w Krakowie przeczytałam książkę, o której napiszę w następną środę na spotkaniu u Maknety.  Będzie o książce  " Agnieszki Osieckiej i Jaremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze".
    A na dzisiaj wszystko i pozdrawiam wszystkich już z Wilna.



8 komentarzy:

  1. wielkie gratulacje dla córki, która jest nie tylko piękna ale również i mądra :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. Bardzo miło i przyjemnie zbierać gratulacje. Cieszmy się z naszych dzieci.

      Usuń
  2. Serdecznie gratuluję osiągnięcia sukcesu córki i życzę spełnienia zawodowego na dalszą długą drogę tak ślicznej młodej kobiecie:))
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuję, jest bardzo pracowitą i dlatego w tak młodym wieku już niemało osiagnęła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. W Krakowie zawsze można znaleźć coś ciekawego.
    Politologia to trudne studia.Tym bardziej Wielkie gratulacje się córce należą za udane zakończenie.I wszystkiego dobrego na dalsze lata.Na pewno jesteście bardzo dumni:)
    Na recenzję książki chętnie poczekam,zainteresował mnie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dumni jesteśmy, owszem, aby tylko dalej wszystko się dobrze ułożyło. Kraków- to jest jakaś przedziwna atmosfera, która pochłania... a o ksiązce juz wkrótce napiszę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przede wszystkim gratulacje dla corki i calej rodzinki. Moge sobie wyobrazic jaka radosc Was rozpiera. No a Krakow, to wiadomo...napiekniejsze miasto w Polsce, ma swoj klimat, ktorego nie znajdziesz w innych miastach. czekam na twoje wrazenia z lektury:) serdecznosci:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziekuję za to, że cieszycie się razem z nami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń