środa, 15 marca 2017

Torba prawie według Stendhala

     Oczywiście kojarzymy połączenie czerwonego z czarnym ze słynnym utworem Stendhala. Tak też głośno zareagowałam na widok swojej nowoudzierganej torby. Jest to już zrobiona przeze mnie  piąta torba ze sznurka, i widocznie trzeba trochę z tym projektem wyhamować.

 

     Moim aparatem robione zdjęcia zawsze mają "nieprawdziwe"kolory. Więc w rzeczywistości czerń jest czernią, a czerwień  też trochę jaskrawszą jest.

    A teraz bliżej do celu, czyli czytamy z Maknetą. Jestem zachwycona książką M.L.Stendmana "Światło między oceanami". Z jednej strony bardzo prosta fabuła, z drugiej zaś strony bardzo ciężki wybór, którego muszą dokonać mieszkańcy małej wysepki z latarnią. Opowieść o dobrych ludziach, o czystej miłości i o niepomiernie trudnych wyzwaniach losu. Książka z tych, co się czyta jednym tchem. Znowu trzymam się swojej nieformalnej klasyfikacji literatury na "kobiecą'  i "dla wszystkich". Oczywiście ta książka jest polecana dla kobiet, bo głównym tematem jest macierzyństwo.

    Tyle będzie na dzisiaj. Wszystkim życzę aby pogoda nam szprzyjała i ta za oknem i ta w naszych domach.








17 komentarzy:

  1. Torba wyświetla mi się jako połączenie szarości z koralem i też świetnie wygląda. Znów udało mi się napisać coś o książce? Bo świetnie się ją czyta, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Udało się i proszę chować swoją skromność jak najgłębiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że wpadłaś w trans torebkowy. To fajnie,gdy cieszy to co robimy.
    Niedawno skończyłam tą samą książkę czytać i też jestem pod jej wrażeniem, nawet chciałam o niej pisać. Temat prądu widać pochłonął mnie bardziej.
    Obejrzałam ekranizację: bardzo emocjonująca w odbiorze.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już chcę zrobić przerwę od torebek, i mam zamiar nie bywać w pobliżu sklepu ze sznurkiem. A co do książki, to bardzo miło, że ktoś lubi podobna literaturę, miło wiedzieć, że gdzieś w innym kraju jest bratnia dusza... Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Bardzo ładna ta torebka.Zastanawiam się jakim jest zrobiona wzorem. Książka też mnie zaciekawiła, znalazłam nawet jej wydanie w języku polskim. ciekawe czy mają ja u mnie w bibliotece.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Torba jest robiona zwykłymi słupkami bez narzutu. Jeżeli szydełkujesz, to nic trudnego.Dzięki za odwiedziny, byłam z wizytą na Twoim blogu, bardzo fajnę zakładki . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. nowa właścicielka torby z pewnością będzie się nią cieszyła przez długi czas - wyszła uroczo, a dokładność wykonania jest zachwycająca. Bardzo podoba mi się ta prosta aplikacja - nie za dużo, nie za mało, a zdobi i urozmaica :)

    Recenzja książki jest zachęcająca - rozejrzę się za nią :) polecam Twojej uwadze 'My, topielcy' Carsten Jensen; recenzję znajdziesz w sieci, a czyta się fantastycznie i aż żal, gdy zaczynasz zbliżać się do ostatnich stron.

    OdpowiedzUsuń
  7. Torba ta jest dla mnie, noszę i jestem zadowolona. A książkę już będę poszukiwała. Jestem ciekawa, czy mamy podobne gusta literackie. pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie daj znać co sądzisz o tej książce - tytuł nie jest zachęcający, ale naprawdę warto. Jestem ciekawa czy przypadnie ci do gustu :)

      Usuń
  8. Ładna torba :) Co do "Światła..." - na pewno obejrzę film, a może i książkę przeczytam? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po Twoich odwiedzinach u mnie wpadłam na Twój blog i od dzisiejszego postu, o samotności zrozumiałam, że mam tam barzdo dużo do czytania. Zgadzam się z Twoimi myślami o samotności tej prawdziwej , czy urojonej.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna torebka, całkiem jak ze Stendahla. :) Rozumiem, że chcesz zrobić przerwę - też tak mam, jak robię na gładko, to mam chęć na ażury i odwrotnie. Płodozmian musi być.
    O tych topielcach wspomnianych przez Lalkę Crochetkę to ja też słyszałam - koleżanka bardzo zachwalała i poleciałam do księgarni kupić. :) Jeszcze nie czytałam, ale ma świetną okładkę. Ma być sagą w duńskim portowym miasteczku. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytaj - naprawdę warto :) pełna ciepła i prawdziwych spostrzeżeń; fantastycznie oddane jest m.in. dzieciństwo - pełne nie tylko radości, ale i smutku; mieszanka zabaw i dziecięcego okrucieństwa.

      Usuń
    2. Już mam na czytniku i książka tylko czeka na swoja kolejkę...

      Usuń
    3. super :) niecierpliwie będę czekała na Wasze opinie i spostrzeżenia :) miłej lektury

      Usuń
    4. Czasami trzeba od czegoś trochę odpocząć. A książkę też już mam, tylko nie mam czasu ...Pozdrawiam

      Usuń