środa, 14 grudnia 2016

Krzątanina przedświąteczna


             W dzisiejszym środowym poście na spotkaniu u Maknety nie będzie niestety o książkach, bo nadal w tej dziedzinie jestem w 'korku". W okresie przedświątecznym, jak wiadomo czas nam nieubłagalnie płynie, a trzeba dużo różnych spraw pozałatwiać. Co roku obiecuję sobie, że już w następnym roku, prezenty przyszykuję w listopadzie, kartki wszystkim wyślę zawczasu, pierniczki upiekę kilka tygodni przed Wigilią. No i znowu jest już połowa grudnia, a ja tylko dzisiaj zamiesiłam ciasto na pierniczki, prezentów prawie nie mam, wielkie sprzątanie mieszkania przede mną. Jakoś zawsze mam mnówstwo pracy aż do samych Świąt. No i jeszcze w szkole tak się złożyło, że we wszystkich klasach odbywaja się sprawdziany, olimpiady szkolne i  wieczory muszę poświęcić na sprawdzanie prac uczniowskich. Widocznie czas książkowy nastąpi u mnie od 25 grudnia. Mam nadzieję, że wtedy będę czytać, czytać i czytać...
 














     Jednak z robótkami nie ma takiego zastoju, jak w czytaniu. Ukończyłam testowanie czapki  u Kamili  , której wzór ładnie rozpisany można już znależć na Ravelry.

         









     Ciągle rośnie lista dzieciaków, których trzeba przy świętach odwiedzić i obdarować. Dlatego też  tak ciągle dłubię szydełkiem "produkując " nowe zabawki. No i muszę przyznać, że bardzo mi się te zajęcie podoba. Ostatnio powstała króliczka Zula, która widocznie powędruje do małej  Zuzi.





   
        No i jak widać znowu jedną z piłeczek tenisowych chowam w kocie, bo już jedną taką zabawkę  
  podarowałam swojej uczennicy.  Dzierga się takiego kota  bardzo łatwo i szybko, w sam raz na jeden   film wystarcza roboty.















         Biegnę do kuchni, bo czeka mnie jeszcze wałkowanie ciasta i dyżur przy piekarniku. Serdecznie pozdrawiam wszystkich i życzę przyjemnej krzątaniny przedświątecznej.

8 komentarzy:

  1. JAk ja Ci zazdroszczę tego dziergania :(
    u mnie po dwóch rządkach muszę odkładać robótkę, więc do czapki mogę tylko powzdychać ;)
    Ja dzisiaj zrobiłam pierogi na wigilie i je zamroziłam, pierniki gotowe, jutro mam w planach zakupić produkty na placki i ryby. Już od dawna tak sobie rozkładam robotę, żeby na koniec zostało mi prawie ....nic :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja Ci zazdroszczę, że jesteś taka zorganizowana. My zaś pierogi,uszka i inne dania robimy w dzień Wigilii, od samego rana praca w kuchni na całego. Przyjadą dzieci to mi pomogą.Radosnego oczekiwania ŚwiĄt ŻyczĘ Ci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem, mam sporą rodzinę i wszyscy zjadą dopiero późnym wieczorem w piątek :) tym razem o tyle jest łatwiej, ze wigilia w sobotę, to coś tam się wspólnie zrobi, jak była na tygodniu to wszyscy pracowali, wiec musiałam to jakoś ogarnąć ;) :) Wzajemnie wszystkiego co dobre Honoratko :)

      Usuń
  3. Zula jest przeurocza i ma gustowne ubranko.

    Wielkiego przedświątecznego sprzątania u mnie nie ma, sił mi na to brakuje, nie mówiąc o czasie, chociaż gdyby siły były, to i czas by się znalazł, bo robota szybciej by szła. I też jestem spóźniona - choćbym z nie wiem jakim wyprzedzeniem zrobiła kartki świąteczne, to i tak ich wypisywanie i wysyłanie zostawiam na ostatnią chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem,że nie masz czasu na przedwczesne wysyłanie kartek, bo przecież takie ich kunsztowne wykonanie Cię usprawiedliwia. Każda inna, każda promieniuje jakąś inną energią. Bardzo lubię je oglądać, tylko ich czyń więcej i nam pokazuj. Sedrdeczne pozdrowienia z Wilna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to nawet nie to. Po prostu zawsze mi się wydaje, że do Świąt jeszcze tyle czasu i zdążę.

      Na te Święta, co nadchodzą, życzę szczęścia i radości, niech Cię ludzie nie zawodzą i niech miłość w sercu gości.

      Usuń
  5. Doskonale Cię rozumiem i szczerze współczuję - zawsze ten czas jest gorący. Ja też nie bardzo umiem sobie rozłożyć prac długofalowo - zawsze mi się spiętrzają. Ale za to większa jest przemiana ze zwykłej codzienności w odświętność. Tylko plecy bolą i nogi od tej przemiany. W tym roku jedynie co udało mi się zrobić wcześniej, to zapakować prezenty (ale po raz pierwszy mam dodatkowy pokój, więc miałam gdzie je trzymać).
    Króliczek prześliczny!
    Zdrowych i pogodnych Świąt!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobny plan zajęć jest u mnie. Ale ten pośpiech przedswiateczny,te napiętrzające sie obowiązki też mają w sobie tą świąteczną atmosferę. Życzę ciepłej rodzinnej atmosfery.

    OdpowiedzUsuń