czwartek, 15 września 2016

Praca, praca...

     Powrót do pracy bardzo mocno   ograniczył mój wolny czas, który poświęcałam swoim ulubionym zajęciom. Od razu poczułam, że ostatnio przyhamowałam z  czytaniem, a i robótkom też nastąpiło "cięcie etatu".  Na razie mamy bardzo ładną pogodę i aż chce się wyskoczyć na działkę, co też zabiera  czas. Nawet opuściłam tak drogie dla mnie spotkanie u Maknety w ubiegłą środę.
     Taki stan rzeczy zaczął mnie trochę denerwować, bo bez czytania długo wytrwać nie mogę. Tym bardziej, że lista książek, które muszę przeczytać, ciągle się wydłuża. Zaczęłam od znajomości z  twórczością Katarzyny Bondy, bo jeszcze dotąd nie czytałam jej książek. Traf chciał, że miałam w czytniku  tylko "Zbrodnię doskonałą". Po przeczytaniu kilkunastu stronic odłożyłam, bo wyglądało to na coś pośredniego między podręcznikiem kryminalistyki i referetami na konferencję.  Na coś takiego nie miałam chęci , może dlatego , że kilkadziesiąt lat otacza mnie w domu akurat taka literatura specjalistyczna. Wszystkie półki , szafy są przepełnione  książkami z dziedziny kryminalistyki. Następna książka po którą siegnęłam była zbyt monotonna. I wtedy doszłam do wniosku, że  będzie mi  pasował na dzień dzisiejszy  Murakami. I od wczoraj czytam "Las norweski" po rosyjsku. Dlaczego w języku rosyjskim? Bo taka wersja była w bibliotece, i nie chcę   zapomnieć języka, który kiedyś znałam prawie doskonale, a teraz bardzo rzadko używam.  Na razie tylko początek czytania, ale już delektuję się każdym słowem autora.


   












   Po wyprodukowaniu pierwszej torby klik ze sznurka bawełnianego poobiecałam córce, że też podobną dostanie. Trochę zmieniłam konstrukcję torby, i w ciągu dwóch wieczorów ją "wyszydełkowałam". Kolor rzeczywisty jest bardziej nasycony i ładniejszy, niż widoczny na zdjęciach. Z 200m sznurka wyszła torba i pojemniczek na drobiazgi.








      Tyle na dzisiaj, bo jeszcze mam nie wszystkie "lekcje odrobione", co w mojej sytuacji znaczy, że nie wszystkie plany mam napisane i przekazane do aministracji szkoły. Życzę wszystkim dobrej pogody, ładnych jesiennych dni i czasu "dla siebie".
.





7 komentarzy:

  1. Piękna torba. Jeszcze nigdy nie próbowałam robić czegokolwiek ze sznurka, ale coraz bardziej jestem za..
    Pozdrawiam ciepło,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta praca bardzo motywuje, bo rzeczy powstają bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  3. sznurek sam w sobie ma w sobie to coś, że wystarczy prosta rzecz a efektownie wygląda, bardzo mi się podoba ta torebka - ja nadal jej nie mam, ale tak to bywa czasami ;). Tak czytam i sobie myślę że fajnie jak człowiek jest dwujęzyczny albo i trzy? bo Ty znasz jeszcze polski i litewski :) Jakie jeszcze masz ukryte talenty? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie znam angielskiego i niemiecki tylko ze słownikiem. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Torba przepiękna, na moim monitorze ma dżinsowy kolor. Bardzo dziękuję za poradę - zmotywowałaś mnie i spałam dziś na trzech poduszkach. Pomogło to o tyle, że szybciej się podnosiłam, gdy zaczynało mnie dusić, bo i tak prawie siedziałam, ale duszności i kaszel i tak bardzo mi dokuczały.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wierzę, że znajdzie się sposób na ten kaszel.

    OdpowiedzUsuń