środa, 28 września 2016

Litwa też dzierga "piórkowe"

           Dlaczego  z początkiem jesieni  odczuwam brak czasu na wszystko? Mam taką wersję zaistniałej sytuacji, że widocznie doba kurczy sie z powodu ochłodzenia. I zaczyna się odkładanie niektórych prac na potem. Oczywiście cierpi na tym zazwyczaj zajęcie, które sprawia najwięcej satysfakcji. Co raz mniej wolnego czasu zostaje na czytanie.  Jeżeli latem dobrze czytało się do drugiej w nocy, to teraz po dniu pracy, kiedy planuje sobie nocne czytanie, kończy się to tym ,że  książka zabrana do łóżka wypada mi z rąk. Dla dzisiejszego spotkania  u Maknety chcę napisac kilka słów o ostanio przeczytanej książce Murakamiego "Norweski las". Nazwałabym tą książkę filozoficzną o poszukiwaniu sensu życia. Dwudziestoletni student  rozrywa się między dwiema dziewczynami. Jedna pociaga go jako kobieta, inna potrzebuje jego opieki, bo jest duchowo chora. Autor bardzo trafnie pokazuje życie samotnych i załamanych. Książki Murakamiego sa trudne do czytania, ale po przeczytaniu chociaż jednej, chce sie po jakimś czasie znowu do jego twórczości powracać.        Zaczęłam czytać książkę Isabeli Aljende"Niezgłębiony zamysł". Uwielbiam jej książki, i mam nadzieję, że tą przeczytam szybko.

        Cała Polska dzierga piórkowe sweterki. A Litwa, to co - gorsza? Więc w sobotę tak zaplanowałam zakupy, aby zahaczyć o pasmanterię. No i mam zamiar do poniedziałku skończyć sweterek, bo córka wskoczy do domu na kilka dni, a tak zaplanowałam, że wyjedzie w "piórkowym".
Pani w pasmanterii  twierdziła, że wystarczą na to cztery moteczki "Kid-Silk" dropsowego. Wybrałam kolor szarofioletowy, ale było tego tylko trzy moteczki. Więc sytuację ratuje czwarty moteczek w kolorze "brudnego " różu. Z tej włóczki  dotąd dziergałam tylko chusty i jestem ciekawa, jak będzie wyglądał sweterek.












      Życzę wszystkim dobrej, ciepłej jesieni, i dużo czasu na realizację wszystkich pomysłów.

20 komentarzy:

  1. honorato, piekny ten "piorkowy" , corcia sie ucieszy. Murakamiego kiedys cos czytalam , ale to juz bylo dawno, moze wroce bo pamietam, ze podobala mi sie tamta ksiazka, pozdrawiam i zycze milej lektury i jak najwiecej czasu na pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam za male h, oczywiscie mialo byc Honorato:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się zdaje, że będzie zadowolona. Dzięki za odwiedziny. Podziwiam Twoje serwety.

    OdpowiedzUsuń
  4. będzie cudny - już to wiem bo ma moje ulubione kolory :D ja mam chwilowo książkowy zastój :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno potem książki tez doczekają sie swojej godziny.

      Usuń
  5. No tak Litwa nie może być gorsza i też piórkowe się jej należą jak psu micha :))) Epidemia piórkowa nie zna granic ;))) Byłam parę lat temu w Wilnie i pamiętam, że widziałam tam drzewa obrobione na szydełku, bardzo mnie to zachwyciło. W ogóle Wilno mnie zauroczyło (niestety ale na Litwie to tylko byłam w Wilnie i w Trokach). Pamiętam z Wilna piękny len i haftowane cuda w różnych sklepikach.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W następnym poście postaram się zamieścić zdjęcie tego drzewa ubranego w dzianinę.

      Usuń
  6. Piękny będzie piórkowy. Kolory delikatne, przydymione. Ciekawa jestem efektu. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na efekt chyba dlugo czekac nie trzeba będzie, bo już dzisiaj
      właścicielka pakuje walizki i jutro będzie w Wilnie.

      Usuń
  7. Piórkowego jeszcze nie ma, a już zachwyca kolorami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moteczkach kolor urzeka, a na dziewczynie jak będzie, zobaczymy niebawem.

      Usuń
  8. Piękne kolory. Jestem ciekawa, jak połączysz :) Mój piórkowy ciągle jeszcze w motkach... Jakoś mi tak ciężko po urlopie ....

    OdpowiedzUsuń
  9. Najtrudniejsze czyli łączenie kolorów zostawiam na koniec, czyli na rękawka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno będzie śliczny, bo Kid-Silk jest śliczny ogólnie. Kolory bardzo fajnie. No i zazdroszczę pasmanterii - żeby tak Drops z jedwabiem, w mojej tylko akrylowe. No, ale i z akrylu też można coś czasem. :)
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesień troszkę miesza w szykach. Ja już czuję, że potrzeba mi więcej snu niż latem. Cudne te moteczki, aż chciałoby się je poprzytulać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, biologiczny nasz zegarek nie zawsze chodzi tym samym rytmem latem i jesienią.

      Usuń
  12. Córcia na pewno zakocha się i w kolorze i w sweterku:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny sweterek się zapowiada....lubię takie dziergane cudeńka:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń