Okazało się, że bardzo dobrze wybraliśmy miejsce i czas, bo wszystko nam pasowało. Hotel nasz był przy samym oceanie, z bardzo dobrą kuchnią i serwisem. W restauracji każdego dnia tygodnia było menu z innej kuchni narodowej. Tak mieliśmy dzień japońskiej kuchni, hiszpańskiej, włoskiej, morskiej... Wszystko mi smakowąło, jak zawsze na takich wyjazdach wolałam rybę zamiast mięsa, chociaż nie gardziłam tez smaczną jagnięciną. Byliśmy na wycieczce objazdowej, zwiedzaliśmy miasteczka i farmę kóz, oraz fabrykę wyrobów z aloesu. W niedzielę wędrowaliśmy po ogromnym ZOO i podziwialiśmy piękne okazy flory i fauny. Cieszyliśmy się, że nie trafiliśmy na upały, bo było zazwyczaj 29C, a do tego ciagle towarzyszył nam przyjemny wiaterek.


Po urlopowych wspomnieniach przechodzę do części robótkowej. Lubię len w letnich wyrobach. Niedawno napotkałam w internecie na dziewiarskich "falach" relacje o nowej tureckiej włóczce YarnArt Intense Linen . Ma dobry letni skład: 45 % -len i 55%-wiskoza. Jest w bardzo atrakcyjnej cenie ( u nas było po 1,95 euro) i w ciekawej palecie kolorów przedstawiona. A tu jeszcze na stronie ukraińskiej dziewiarki , z której wzorów ( darmowych) zrobiłam juz trzy swetry,ujrzałam letnia bluzkę z tej włóczki. Więc zamówiła sobie włóczki, w kolorze 4102, i zaczęłam studiować filmik, w którym autorka dostępnie tłumaczy cały przebieg pracy. Trochę wprowadziłam zmian, bo robiłam całość w jedną nitkę, a u atorki był dół z podwójnej, a ażur z pojedyńczej. Do ażuru dodałam bardzo skromne małutkie cekiny. Jestem bardzo zadowolona z wyniku, na wczasach paradowałam wieczorami w swoim wyrobie.
Lubię swoja działkę w końcu lata. Tyle kwiatów jednocześnie wabi swoimi kolorami. Nie ma już takich nagłych pracochłonnych obowiązków, wiecej podlewania i zrywania owoców. A ten smak pomidora zerwanego z krzaka nie da się długo zapomnieć.
Było "urlopowo", "robótkowo" i " działkowo" , więc teraz- "książkowo".
Długo nie pisałam o przeczytanych książkach, wieć tego się uzbierało. Zacznę od tej pozycji, która mnie najbardziej wzruszyła.
Charlotte Melonaghy " Kiedys tu były wilki" . Jaeżeli ktoś czytał jej poprzednie ksiażki, to będzie koniecznie wracał do dzieł tej autorki. Na razie jest to dla mnie książka roku.
Frederik Backman "Moi Przyjaciele". Wspaniała powieść o najprawdziwszej przyjażi, takiej , co od dzieciństwa, az do śmierci... Wzruszająca , polecam bardzo.
. Freida Macfaden "Jej chłopak""i " Wypadek". Lubię czytać książki tej autorki, ale te dwie pozycje mnie trochę zawiodły...
Virginia Evans "Korespondentka" Pani w podeszłym wieku pisze mnóstwo listów , do bliskich, do znajomych, do sąsiada, do urzędów... O dziwo, ta książka zmusza zapomnieć o całym świecie... polecam bardzo.
Życzę wszystkim tu zaglądającym wspaniałych letnich wrażeń.

















Piękne masz kwiaty na działce, u mnie cynie się nie udają, a tak je lubię. Bluzeczka rewelacyjna, możesz podać adres strony, z której korzystałaś przy dzierganiu? Fajnie, że urlop był udany, rzeczywiście coraz bardziej trzeba uważać, jaki kierunek na wypoczynek się wybiera. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDzięki za dobre słowa.Teraz jestem poza domem, wròcę 1 września i podam Ci namiary na stronę, z której korzystam
OdpowiedzUsuńWitaj, jak obiecałam wkładam adres filmiku, według ,którego powstała moja bluzka. https://www.youtube.com/watch?v=XegO2Q9-y80 Autorka mówi, że jej opisy sa przekazywane w trzech językach. Pozrawiam.
UsuńBardzo Ci dziękuję i również pozdrawiam :-)
UsuńI bardzo dobrze, że nie chcesz tak łatwo oddawać lata. Sierpień przecież nie jest żadną datą graniczną, po której trzeba nagle przestawić się na jesienny tryb. Najbardziej podoba mi się to podejście do korzystania z lata wtedy, kiedy pogoda i okoliczności na to pozwalają. W końcu wrzesień też potrafi jeszcze nieźle zaskoczyć.
OdpowiedzUsuńCałkowicie się zgadzam. U niektórych lato może zaczynać się w styczniu i jest ok. A astronomiczna jesień dopiero od 23 września. Życzę Ci długiego tegorocznego lata.
UsuńBardzo dobrze pan Henio wygląda
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy
Matwiejukowie
W imieniu męża dziekuję . Chciałoby się wiedzieć, kiedy i gdzie poznaliście Henryka. Pozdrawiamy serdecznie.
UsuńTyle się tu zadziało, że niewiem od czego zacząć, zacznę więc od kraba bo jest przepiękny. Nie wiedziałam że kraby są tak kolorowe. Dobrze że wypoczęłaś i to tak urokliwym miejscu. Bluzeczka prosta i urokliwa, ażurowy wzór dodaję jej uroku. Ogród kwiatowy masz przepiękny, u mnie w tym roku mimo że podlewam systematycznie cześć roślin przyślą, najbardziej ucierpiały rododendrony. Mam nadzieję że odzyja do wiosny. Czytelniczo podziwiam, ja odkąd zaczęłam słuchać książek mało kiedy czytam. Liczę że na jesieni i w zimie się to zmieni bo przygotowałam sobie po remoncie kącik ku temu przeznaczony☺️. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAniu, witaj. Ksiażki wysłuchane absolutnie nie tracą swojej warości. Niektórzy twierdzą też, że tylko książki papierowe można czytać, co też uważam za absurd. Wczoraj tylko wróciłam z Warszawy, 5 dni cieszyłam się wnuczusią. Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńBardzo owocny jest Twój sierpień, udany wypoczynek, zwiedzanie nowych miejsc, poznawanie przyrody, pyszne jedzenie, fantastyczne dzianiny, piękne lektury i cieszący oczy ogród. Wyglądasz świetnie! A bluzeczka skradła moje serce, cekiny dodają blasku, ale w ogóle ten fason jest rewelacyjny, ten rękawek. Aż chciałabym zrobić taką, kto wie, może na następne lato.
OdpowiedzUsuńOto gdzie znajdziesz opios bluzki.https://www.youtube.com/watch?v=XegO2Q9-y80 .masz rację, Sierpień tegoroczny trzeszczał w szwach według różnych wydarzeń. A zakończyłam ten miesiąc z przytupem, spędziłam 5 wspaniałych dni w Warszawie, w towarzystwie Klary. Malutka już się uśmiecha i obserwuje szydełkowe zabawki na karuzelce . Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dobrego wrzesnia.
OdpowiedzUsuńWidzę, że moja odpowiedź gdzieś przepadła w przestworzach wirtualnych, zatem jeszcze raz piszę.
UsuńTen bogaty w wydarzenia miesiąc zakończyłaś tym co najlepsze, najcenniejsze. Dziękuję za link do opisu. Pozdrawiam bardzo ciepło:-)
Ostatnio sporo blogerek pisało, że miału\o kłopoty z komentarzami, czasami inowacje też wysiadają.
Usuń🌞🌴 Fuerteventura zachwyca, a krab zdecydowanie skradł show – widać, że nie był zachwycony sesją zdjęciową. 😄🦀 Wyjazd musiał być naprawdę udany, a przyjemna temperatura i oceaniczna bryza brzmią jak idealny sposób na odpoczynek.
OdpowiedzUsuńBluzeczka jest prześliczna! 🧶❤️ Świetnie dobrany kolor, a delikatne cekiny dodają jej subtelnego blasku. Nic dziwnego, że z dumą paradowałaś w niej podczas urlopu. 😊 A na koniec jeszcze ta działka pełna kwiatów i smak świeżo zerwanego pomidora… 🌸🍅 Cudowny, pełen lata wpis! Dziękuję za tę piękną podróż i mnóstwo inspiracji. ❤️
Miło mi bardzo, że doceniłaś moją "pisaninę'. Zawsze staram się w każdym poście przekazać czytelnikom coś ciekawego i nowego. Wczoraj wskoczyłam na chwilę do Twojego blogu, i widze, że chcę poswięcić Twoim postom więcej uwagi i poczytać je. Sam format blogu jest inspirujący do zanurzenia się w jego treści. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń